Czym właściwie jest "stres"?


Stres - to bardzo modne słowo towarzyszy nam wszędzie. Wszyscy są zestresowani, od dzieci przeciążonych nauką i otoczonych złym towarzystwem po staruszków przejętych czasami, do których nie mogą się przyzwyczaić, bo dorastali w zupełnie innych.

Zatrzymajmy się na chwilę i pozbądźmy się stresu, bo trwanie w nim grozi chorobami, a w ich konsekwencji nawet śmiercią.

Czym jest stres?

Według naukowców to reakcja na róznićę między tym co możemy, a czego od nas oczekują. Jeśli nie ma równowagi pomiędzy tymi czynnikami zaczynamy się denerwować, obawiać, kombinować, bać, by jakoś sobie poradzić w danej sytuacji.

Dla każdego z nas stres będzie wiązał się z czym innym i inaczej objawiał - bo każdy ma indywidualną odporność, wrażliwość, poczucie obowiązku, dążenia, moralność itd.

Stres jest zjawiskiem dotyczącym naszej psychiki, wpływa na działanie mózgu, który steruje całym organizmem, stąd późniejsze problemy ze zdrowiem, tzw. objawy somatyczne, wywołane owym stresującym "napędzaniem" wszystkich organów.

Stres jest zupełnie naturalną reakcją organizmu. Nie pozbędziemy się go. Może być budujący, mobilizujący, zmuszający do myślenia i działania, podejmowania szybkich decyzji. Jednak gdy trwa dłużej lub jest bardzo intensywny, czyni spustoszenie w naszych ciałach.

Najczęstsze przyczyny stresu:

    *strata bliskiej osoby
    *zmiany lub utrata pracy
    *sytuacja rodzinna (konflikt, rozwód, choroba)
    *brak akceptacji lub możliwości rozwoju (w pracy, szkole, w środowisku)
    *zmiany (miejsca zamieszkania, szkoły, otoczenia)



Stres wywołany wymienionymi wyżej przyczynami stresu zazwyczaj szybko mija i nie prowadzi do poważniejszych schorzeń. Najczęściej przyczyną chorób są stresy lub urazy, a nawet uporczywe myśli, sądy o samym sobie, z których istnienia i silnego wpływu na nas nie zdajemy sobie sprawy. Dlatego odkrycie przyczyny choroby czy złego samopoczucia bywa trudne i trwa długo.

Każdy z nas może sam poradzić sobie z własnym stresem, ale tylko wtedy gdy nie zadomowił się w nas na dobre, i wtedy, gdy potrafimy trzeźwo spojrzeć na siebie i swoje emocje, ocenić je i podjąć właściwe kroki ku wyzwoleniu. Czasem pomoc psychologa okazuje się niezbędna. Pomoże on jednak tylko (i aż) wyznaczyć kierunki działania, spojrzeć "od zewnątrz" na nas i nasze postępowanie.