Jak objawia się stres?


Organizm zdominowany stresem odmawia posłuszeństwa. Przestajemy nad nim panować. Ciągłe napięcie i emocje potrafią rozregulować wszystko do tego stopnia, że człowiek traci orientację w tym co mu dolega, a to dodatkowo pogarsza naszą sytuację, bo denerwujemy się coraz bardziej.

Każdy będzie odczuwał stres indywidualnie i z różnym nasileniem.
Najczęsciej jednak mówimy, że:

    *ściska nas "w dołku" lub w gardle
    *czujemy napięcie mięśni
    *mamy "gęsią skórkę"
    *drżą nam nogi lub ręce, łamie się głos
    *trudniej nam oddychać
    *czujemy jak serce wali szybko i mocno
    *pocimy się
    *robi się nam nagle gorąco lub zimno



Z upływem czasu i trwającym ciągle stresem, objawy mogą się nasilać.
Dochodzą też nowe, takie jak:

    *brak apetytu
    *bezsenność
    *wieczne zmęczenie
    *trudności ze skupieniem myśli i uwagi
    *rozdrażnienie, złość



Są to sygnały, że mamy już ze sobą, a raczej z naszym stresem, poważny problem. Trzeba działać szybko. Stąd od chorób dzieli nas już mały krok.

Gdy pojawiają się:

    *problemy żołądkowo - jelitowe
    *skoki ciśnienia
    *zawroty głowy, zaburzenia równowagi
    *tachykardia
    *nagłe silne bóle
    *zaburzenia widzenia
    *zasłabnięcia


konieczna jest wizyta u lekarza. Podstawowe badania muszą wykazać co w nas szwankuje. Jeśli wyniki będą dobre, tzn. nie wskazują choroby organicznej - dopiero wtedy mamy pewność, że to stres zgotował nam całe zamieszanie. Wyniki niektórych badań mogą też sugerować przyczynę zaburzeń - długotrwały lub silny stres.

Pamiętajmy, że nawet najlepsze urządzenie, gdy działa na najwyższych obrotach (jak my pod wpływem emocji, stresu) psuje się, zaczyna szwankować. Jego części (nasze organy) w końcu nie wytrzymują tego tempa. Albo coś wysiada (mamy chorobę) albo urządzenie przyzwyczaja się do "nowego" tempa pracy i też źle funcjonuje - tylko na najwyższych obrotach (my jesteśmy lub musimy być ciągle pobudzeni lub pobudzani, np. używkami, by funkcjonować) - i tak w końcu wszystko "wysiądzie".
Nerwy, stres, napięcie i emocje działają na mózg, a on wysyła sygnały do wszystkich organów. W ten sposób wpływamy sami na to co się dzieje z nami, choć nie mamy o tym pojęcia. W końcu nasz mózg nas nie rozumie, ale zmuszamy go intensywnego działania i rozsyłania po naszym ciele przeróżnych hormonów. I w ren sposób sami siebie niszczymy.
Relaks, odpoczynek, muszą być zapisane w naszym kalendarzu, by móc funkcjonować normalnie.