Czas ucieka....


Już można skorzystać z porad osoby zwanej specjalistą od zarządzania czasem. Kto to taki? Ktoś, kto pomoże dobrze zorganizować własny czas i odpowiednio go wykorzystać.


Brak czasu, ciągły pośpiech sprzyjają powstawaniu nerwowych sytuacji i często prowadzą do chorób. Ciągle barkuje nam na coś czasu, ciągle więc się śpieszymy. Wiele spraw nie zdążymy już załatwić, często odkładamy coś na później. Taka sytuacja budzi stres i niezadowolenie. Ciągłe życie w pośpiechu burzy spokój i nie pozwala na poczucie zadowolenia ani na spokojny odpoczynek. Bywa przecież i tak, że bierzemy urlop po to, by nadrobić zaległości, które wynikły z barku czasu.

Jak zatem można zarządzać czasem? Według specjalistów to łatwe i trudne zarazem. Trzeba najpierw przyjrzeć się swojemu rozkładowi dnia i tygodnia i przeanalizować, co ile czasu zajmuje, na co nam go brakło i co jest dla nas ważne.

Potem trzeba coś z tego wybrać. Po pierwsze rzeczy najważniejsze. To co dla nas jest najistotniejsze powinno znaleźć się (obok obowiązków) w planie dnia czy tygodnia. Powinno też być na to przeznaczone odpowiednio dużo czasu, by zdążyć zająć się tym jak najlepiej i w pełni. Dla jednego może to być rozwijanie hobby, dla innego spotkanie z przyjaciółmi. Ważne, by czas ten był w pełni wykorzytany, by nie mieć poczucia, że jest go za mało.
Na pozostałe czynności trzeba przeznaczyć znów jakąś jego ilość, w zależności od ich ważności.

Co z tego wynika?
1. że poświęcamy sporo czasu na rzeczy nieistotne - nieistotne dla nas, co budzi poczucie złości i niezadowolenie ( w tym czasie co tu siedzimy, moglibyśmy zrobić sto innych, ciekawszych rzeczy)
2. nie można robić wszystkiego po trochu, bo to rodzi stres, a nic co robimy nie jest w pełni zrobione jak należy (i tu przytyk do pracodawców - nie można jednocześnie odbierać telefonu, maila i pisać sprawozdania, tzw. podzielność uwagi nie istnieje! w tym sensie, że wtedy nic nie robimy porządnie, a jeśli już uda się to jakoś zrobić, to dodatkowo zbieramy punkty na chorobę) - musimy robić wszystko po kolei, najpierw telefon, potem mail, sprawozdanie, jak skończymy zabieramy się za kolejne zadanie - choć wydaje się to dziwne jak na dzisiejsze czasy, to jednak jest w tym prawda. Gdy zajmujemy się czymś i nikt nam nie przeszkadza (nie robimy nic dodatkowego jednocześnie) praca idzie sprawniej, nie denerwujemy się, wynik jest lepszy niż gdy działamy w pośpiechu itd.
3. jeśli wszystko Cię złości i denerwuje to znaczy, że robisz to czego nie powinieneś. Musisz przeanalizować swoje zajęcia może nawet pomyśleć o zmianie pracy, towarzystwa, otoczenia, koniecznie pamiętać o odpoczynku, wyłączeniu telefonu jeśli ciągle dzwoni, nie sprawdzaniu maili itd. No chyba, że nie chcesz być zdrowym i pogodnym człowiekiem. To już Twój wybór...